niedziela, 2 lutego 2014


                                            Część 1

Przywiązany do krzesła nie mogę się ruszyć, próbuję krzyczeć, lecz trudno cokolwiek powiedzieć przez usta zakryte grubą chustą. przed oczami ciemność... Czy oślepłem? Nie, to nie możliwe. oczy też na pewno mam zakryte. Słysze głos. Głos mężczyzny.

- Nie bój się, nic ci nie zrobię...jeszcze nie.
- Gdzie jestem?!-mówię, kiedy zdjęto mi materiał z twarzy.-Zostaw mnie, proszę!
Głos nagle zmienia barwę. Tak ten ton dobrze znam, słodki kobiecy ton...
-Chester! Spokojnie, to ja, to tylko sen. Obudź się, błagam.
Dopiero teraz otwieram oczy, ale nie jestem całkiem spokojny. leże na podłodze, zlany potem ciężko oddychając siadam na beżowym dywanie.
- Nic ci nie jest?
W tej chwili uświadomiłem sobie, że nie jestem tu sam. Przy mnie klęczy dobrze mi znana czanowłosa kobieta. Nawet zalana łzami  i z przerażeniem na twarzy jest przepiękna. W jej oczach jednak dostrzegłem troskę. Tak, często tak na mnie patrzyła...
- Chester, słyszysz mnie?
to zdanie natychmiast wyrwało mnie z  zadumy.
- T-ttak kochanie, wszystko dobrze.
Powiedziałem to tak niepewnie, że sam bym sobie nie uwierzył. Więc żeby jakoś pokazać, że wszystko gra zerwałem się na równe nogi. Ten ruch był jednak nie przemyślany. Zbyt gwałtowny. Szybko, więc runąłem z powrotem na ziemię. Moja żona jeszcze bardziej się przeraziła, a potem pomogła mi powoli wstać i usiąść na brzegu łóżka.
- Talinda, dziękuję
Wydyszałem, nadal nie mogąc ustabilizować oddechu. Koszmary męczyły mnie już kilka dni, ale nigdy jeszcze do tego stopnia.
- Jesteś pewien, że wszystko ok?
- Tak słonko, kocham cię.
To zdanie powiedziałem już z pełnym przekonaniem.
- Ja ciebie też.
Jej usta musnęły mój policzek, a ja wreszcie uspokoiłem się jakby nic się nie stało. Jakbym obudził się o wschodzie słońca, spokojny i wyspany. Jedno jest pewne, nigdy nie spotkam takiej kobiety jak ona.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam za błędy, ale to mój pierwszy wpis. Piszcie co o tym sądzicie i dajcie znać czy się podobało ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz